15 November 2013

50 faktów o mnie

1. Nazywam się Sara, mam 14 lat i z pewnością nie jestem jak wszyscy.
2. Uwielbiam zawierać nowe znajomości, jestem z reguły dość śmiałą osobą.
3. Piszę blogi od najmłodszych lat, pierwszy z nich założyłam w 3 klasie podstawówki i pewnie jeszcze gdzieś jest na internetach!
4. Jestem bardzo rozgadana, jeśli dobrze mi się z kimś rozmawia, mogę robić to bez przerwy.
5. Natomiast jeśli rozmowa nie idzie, to automatycznie mam dość XD
6. Szybko się denerwuję.
7. Łatwo ufam ludziom, to jedna z moich wad.
8. Słyszę czasem od ludzi, że jestem chamska, kiedy jestem po prostu szczera.
9. Irytuje mnie, gdy słyszę jak ktoś z moich znajomych mówi do mnie "fejm".
10. Uwielbiam koty! Domowe, tygrysy, lwy... wszystkie kocham.
11. W sumie ja lubię wszystkie zwierzęta, bez wyjątków. Mówią mi, że to przez datę moich urodzin, 22 kwietnia - Dzień Ziemi.
12. Absolutnie nie ruszają mnie hejty, nigdy.
13. Uwielbiam robić zdjęcia. Sobie, innym - bez znaczenia.
14. Bardzo często mam deja-vu.
15. Jeśli ktoś wyprowadzi mnie z równowagi, może dostać ode mnie w twarz.


16. Mam kompleksy, chodzi tu o moją figurę, w szczególności nogi.
17. Jestem Belieber i Kwiatonator.
18. Oraz Potterhead, pisałam o tym post! :)
19. Piszę również, że jestem Feltonist, aczkolwiek - jestem bardziej wielką fanką Toma, sama nie wiem czy powinnam zaliczać się do fandomu.
20. Lubię jeść, ale tylko słodycze.
21. W dzieciństwie zbierałam absolutnie wszystko: monety, znaczki, breloczki, misie, aniołki z porcelany itp.
22. Jeśli ktoś chce mieć szansę na lepsze poznanie mnie, musi zrobić na mnie dobre wrażenie. Nie mówię tu o firmowych rzeczach, nic z tego. Chodzi mi o schludne ubranie, czyste włosy, zadbane dłonie... :D
23. Ano właśnie, denerwuje mnie ocenianie kogoś po stylu ubioru. Mam vansy - na pewno jestem gimbusem z grzywką od ucha. Wiecie o co mi chodzi.
24. Nienawidzę fizyki z całego serca.
25. Nigdy nie myślę o skutkach tego co robię, żyję chwilą.
26. Niestety - jestem leniwa.
27. W domu mam kotkę i dwie szczurki.
28. Chciałabym mieszkać w dużym mieście, najlepiej w Gdańsku.
29. Dwulicowi ludzie to najgorszy typ człowieka, a jednocześnie najczęściej go spotykam.
30. Nienawidzę przechwalania się.


31. Zuza to moja najlepsza przyjaciółka, o której będzie niedługo post.
32. Jedną z rzeczy, którą będę wspominać najmilej, to stara klasa "6b".
33. Nie mogę się zdecydować kim chcę być w przyszłości.
34. Uwielbiam święta Bożego Narodzenia.
35. Nigdy nie będę na stara na bajki Disneya.
36. Moim ukrytym marzeniem od dzieciństwa jest pojechać do Disneylandu.
37. Mam czasem wrażenie, że według ludzi nie mam uczuć i nie da się mnie zranić.
38. Mam dużą wadę wzroku.
39. Założyłam się z Dominiką, jedną z moich przyjaciółek, że gdy będziemy mieć po 18 lat to obie idziemy do top model XDD
40. Nienawidzę cebuli i pomidorów, ohyda.
41. Nie przejmuję się zdaniem innych, ale zawsze jestem ciekawa co kto o mnie sądzi! :D
42. Interesuję się zjawiskami paranormalnymi. Uwielbiam też oglądać horrory, ostatnio siedziałam sama w domu i obejrzałam "obecność".
43. Lubię w nocy myśleć o tym, jak powstał świat, kosmosie i wszystkim co nie jest do końca wyjaśnione.
44. Mam setki pomysłów na bloga i yt, ale ciągle nie mam czasu na zrealizowanie ich.
45. Niektóre filmy będę oglądać po tysiąc razy i nie znudzą mi się.
46. Nigdy nie żałuję żadnej znajomości, nawet fałszywej, bo każda mnie czegoś nauczyła.
47. Czasami potrafię cały dzień nic nie pić. Zdarza mi się to kilka razy w tygodniu.
48. Podobnie mam z jedzeniem, albo jestem cały dzień głodna i zjem 7 posiłków, albo na odwrót i np. 2.
49. Od stycznia definitywnie i na 100% się odchudzam, ćwiczę i biegam!
50.  Mam konta na wielu portalach i często zapominam haseł, bo wszędzie mam inne. Z reguły zapominam do tych stron, które odwiedzam codziennie, a do tych, na które wchodzę raz na rok - pamiętam zawsze.


Bardzo dziękuję, jeśli ktoś doczytał to do końca :DD Mogłabym pisać jeszcze o wiele więcej, ale ograniczyłam się do 50 punktów. Niedługo pojawi się tego typu post, ale o Zuzi. No i juto też będzie notka, ale tematyczna, pewnie wywoła falę hejtów na moim asku, jestem już z góry przygotowana! Czekajcie więc, postaram się, żeby było ciekawie.
No i jak zawsze: komentujcie! To bardzo motywuje:)
Dziękuję również za 141 obserwatorów! Ciągle jest Was więcej, bardzo mnie to cieszy.
Przypominam o świątecznym rozdaniu.
Dobranoc!

12 November 2013

Mikołajkowe losowanie!

Hej! Więc nadszedł czas na obiecany konkurs, który miał być z okazji 100 obserwatorów, ale odłożyłam to w czasie i organizuję świąteczne losowanie.
Zasady są banalnie proste, aby wziąść udział w losowaniu nagród (które swoją drogą są niespodzianką) należy:
♥ Być publicznym obserwatorem bloga.
♥ Skomentować ten post podając swojego maila oraz imię i nazwisko/nick pod którym bierzecie udział.
♥ Wstawić na pasek boczny bloga baner, znajdujący się pod notką.
♥ Jeżeli chcesz mieć podwójną szansę na wygraną, dodaj bloga do zakładki "ulubione blogi" jeśli taką posiadasz. Jest to niekonieczne! Jeśli dodałaś, napisz to również w komentarzu.

I to wszystko. Warto brać udział, bo nagroda jest bardzo fajna :D No i wygranie będzie dodatkowym prezentem 6 grudnia.


Powodzenia życzę wszystkim osobom, które wezmą udział!

3 November 2013

denerwujące rzeczy, sytuacje, ludzie

Hej!
Jeśli ktoś z obecnych czytelników czytał mojego starego bloga powinien pamiętać taki post. Podoba mi się, więc chcę, żeby trochę bardziej urozmaicony był na tym blogu. Jest to raczej notka humorystyczna, dlatego nie ma w zamiarze obrażenia nikogo! Miłego czytania :D No i piszcie w komentarzach co Was denerwuje.

~~

Idziesz sobie po supermarkecie, a tam nagle podchodzi do Ciebie jakaś pani. Podekscytowana Twoim widokiem wykrzykuje: "Sara jak ty urosłaś! Pamiętam jak byłaś o taka mała (wymachując rękami, zrzuca rzeczy z półek i pokazuje Ci jaka byłaś mała jakbyś sama o tym nie wiedziała). Pamiętasz mnie prawda?!" A Ty robisz tylko wielkie oczy i od razu na myśl przychodzi Ci odpowiedź "Kim jesteś i czego ode mnie chcesz?!"


~~

Polsat: oglądasz sobie reklamy, a tu nagle film.
~~
Jeśli już jesteśmy przy telewizji, każdy miał lub ma jakiś ulubiony serial, film, anime. Jest tak super, że szybko oglądasz wszystkie odcinki i po chwili zdajesz sobie sprawę, że to już koniec. I nagle nie wiesz jak dalej żyć.
 ~~
Czy też denerwują Cię te stare babcie? Pod blokiem lub w oknie mogą ślęczeć pół dnia, a w autobusie pięciu minut nie ustoją. Na dodatek jeśli uprzesz się i nie ustąpisz to plotki o tym jaki jesteś zły będą krążyć po całym osiedlu. 
~~
Apropo autobusów. Pamiętasz jak byłeś tak bardzo zmęczony po tych 8 godzinach w szkole? Tak, mówię dokładnie o tym. Wsiadłeś do autobusu/metra no ale przecież nie usiądziesz
~~
Stoisz w wielkiej kolejce w supermarkecie z jedną małą rzeczą, a przed Tobą ludzie z pełnymi koszykami. Stoisz, czekasz, stoisz, czekasz. Nadchodzi Twoja kolej, a kasjerka mówi, że musi wyjść i odsyła Cię do kasy, w której jest jeszcze większa kolejka niż w tej w której stałeś.

~~
No właśnie, po co im w tych wielkich sklepach po 30 kas, skoro czynne są tylko 2 ?
~~ 
Pytasz się kolegi w szkole czy da Ci spisać pracę domową, a on na to odpowiada że nie ma. Chwilę później on za to samo zadanie, którego 'nie ma' dostaje 5.
~~
Najgorszy ból: gdy nadepniesz  na klocek lego.

~~
I ten moment, kiedy dasz spisać koledze zadanie na kartkówce i dostanie on lepszą ocenę od Ciebie. 
~~
Przyjechała do Ciebie jakaśtam rodzina. Ty siedzisz sobie spokojnie, a oni wparują Ci do pokoju i nagle powstają typowe rozmowe tj. "A masz chłopaka?", "A czemu nie masz?", "A ile ważysz?", "Co tak mało?", "Za dużo słodyczy", "A masz tego chłopaka?", "Jakie masz oceny?", "MASZ CHŁOPAKA?!" ._.
~~
NAUCZYCIELE

~~

*przed klasówką*
ktoś: O KURDE SARA, DZISIAJ KLASÓWKA, NIC NIE UMIEM, WCALE SIĘ NIE UCZYŁAM, DOSTANĘ 1, MAMA MNIE PRZESTANIE KOCHAĆ, NIE BĘDĘ MIAŁA TEGO KANGURA, NO WEEŹ.
*po klasówce*
ja: dostałam 3, mogło być lepiej, a przecież się uczyłam.
ktoś: NO! DOSTAŁAM 7!


~~

Kolejne coś, co bardzo mnie irytuje to posty jedenastolatków na facebooku: "Super melo był dzisiaj!!!!1!!1! Nic nie pamiętam, ale to NIC !!!!1! Tżeba to powtórzyć moje drogie ;******"

~~

Albo rozmowa z rodzicami, którą chyba każdy już zna:

Ja: Mamo, mogę?
Mama: Nie!
Ja: Ale wszyscy mogą!
Mama: Ty nie jesteś wszyscy.
*dzień później*
Mama: Co masz z klasówki?
Ja: 3
Mama: Czemu tylko 3? Wszyscy mają 5! 

~~

W sumie to na tyle, Wy pewnie znacie ich jeszcze więcej, więc piszcie, bo lubię czytać takie rzeczy! :D Tymczasem ja lecę, dobranoc wszystkim!


1 November 2013

mój sprzęt fotograficzny

Cześć <3
Jak spędziliście Halloween? Ja osobiście nie obchodzę tego święta, ale dużo dzieciaków pukało (jeśli można to tak nazwać XD) do moich drzwi, ale byłam nieprzygotowana, bo nie miałam nawet cukierków do rozdania. Cały dzisiejszy dzień i wczorajsze popołudnie spędziłam na odpoczywaniu w domu, nie chciało mi się ruszyć z niego na krok, zwłaszcza, że na dworze jest zimno.
Z racji wielu próśb, postanowiłam w końcu napisać post o tym jaki mam dokładnie aparat, obiektywy do niego i inne rzeczy związane z fotografią.

Zacznijmy więc od aparatu. Jest to całkiem amatorska lustrzanka cyfrowa - Canon EOS 600d. Mam ją już rok i muszę powiedzieć, że ogarnęłam ją już w całości. Zdjęcia robię na trybie priorytetu przysłony albo trybie manualnym, gdzie przysłonę, migawkę, iso, balans bieli itp. ustawia się ręcznie, przez co można osiągnąć lepszy efekt na zdjęciach. Na trybie automatycznym lustrzanka działa praktycznie jak dobry aparat kompaktowy przez co zdjęcia wychodzą często nudne i nijakie. Parametry też ma wystarczająco dobre, jeśli chcecie zobaczyć jakie wyszukajcie sobie w google, poczytajcie i zapoznajcie się z nimi :)



Wielkim plusem jest obkręcany ekranik, który możemy ustawić tak, że widzimy się podczas robienia zdjęcia np. samowyzwalaczem, z ręki. Na koncertach, kiedy podnosimy aparat do góry, ponad głowy ludzi ekran przechylamy ku dołu przez co widzimy co dzieje się na scenie i mamy wtedy gwarantowane, że zdjęcie będzie miało dobry kadr. Podobnie jest przy robieniu zdjęcia od dołu, wtedy ekran bierzemy do góry i nie musimy 'tarzać się' na ziemi. Jest to bardzo przydatne!

Samo body to podstawa, ale bez dobrego obiektywu niczego nie zdziałamy. Ja posiadam dwa. Zacznę może od kitówki, czyli takiego, który był w zestawie razem z body. Jest to najzwyklejszy obiektyw z zoomem widoczny na powyższym zdjęciu aparatu. Co do zdjęć jakie robi, są całkiem dobre, co więcej? :D

Kolejny obiektyw jaki posiadam to Canon ef 50mm f/1.8 II . Ma on bardzo dużo zalet, wady dopatrzyłam się tylko jednej, jaką jest jego plastikowa obudowa. Ale nie przeszkadza mi to, bo był on tani jak na tak dobry obiektyw. Robi naprawdę rewelacyjne zdjęcia. Przez możliwość ustawienia dużej wartości przysłony uzyskujemy małą głębię ostrości, przez co portrety wychodzą świetnie. Obiektyw nie nadaje się natomiast do zdjęć makro. Ale fakt, iż szkło to jest taką najprostszą portretówką, nie musi sprawiać, że ograniczymy się do robienia zdjęć ludziom! Mała głębia ostrości, o której już wspominałam to jeden z najprostszych sposobów wydobycia interesującego nas szczegółu z tła, które jeśli byłoby wyraźne odwracałoby uwagę od wybranego przez nas obiektu. No i nie oszukujmy się, rozmyte tło wygląda po prostu ładniej :D Jeśli ktoś miałby tylko możliwość kupna tego obiektywu to bardzo polecam, jest wart swojej ceny!


Następnym obiektywem, który kupię będzie na pewno fisheye, mam już wybrany model, teraz pozostaje mi tylko zebrać całą sumę na niego, chociaż kto wie, może uda mi się przekonać mojego "Świętego Mikołaja", że to będzie idealny prezent na gwiazdkę :D Czas pokaże.

 Kolejnymi rzeczami, które koniecznie muszę nabyć w najbliższym czasie, są filtry oraz statyw. Przed chwilą zaczęłam szukać filtrów i może w tym tygodniu już jakieś zamówię. Chyba każdy wie o czym mówię. A co do statywu to jest mi on bardzo potrzebny m.in do robienia zdjęć na bloga. Ale nie chcę kupować byle jakiego, a na lepszy mnie nie stać, więc sobie jeszcze poczekam.

Co wybrać?


Jest tak dużo firm, modeli, rodzajów, że dużo osób ma wielki problem jaki aparat kupić jako pierwszy. Dostaję też dużo wiadomości od ludzi, abym doradziła "bo się znam". No więc, zawsze proponuję Canona albo Nikona. Są to dwie ponadczasowe firmy, obie świetne, nie potrafię wskazać lepszej, aczkolwiek ja nie potrafię posługiwać się Nikonami, wolę Canony, ale jest to kwestia przyzwyczajenia, bo ktoś kto miał kontakt tylko z Nikonem, też od razu nie ogarnia Canona. Bardzo polecam mój aparat, ale wolałabym mieć chyba Canona 650d lub 700d. Niemniej jednak różnią się one minimalnie ceną, więc model 600d wybiera bardzo dużo osób, które chcą posiadać lustrzankę, a nie chcą kupić Canona 1100d, który jest 'zbyt tani'. Jeśli chodzi o Nikony to polecam Nikona d5100, bądź d3100, ale ten pierwszy jest ulepszonym odpowiednikiem drugiego, różnią się ceną, ale lepiej zainwestować trochę więcej i zyskać chociażby ten ruchomy ekran :D

 "Masz lustrzankę, jesteś takim profesjonalnym fotografem"

Z jednej strony zgadzam się z tym stwierdzeniem, a z drugiej nie. Wkurza mnie, gdy ktoś wyzywa mnie, żebym się nie chwaliła aparatem, bo cośtam i to, że mam lustrzankę nie czyni mnie fotografem. Z tym się absolutnie nie zgadzam. Skoro ktoś interesuje się fotografią to dlaczego ma nie mieć lustrzanki, skoro umie się nią posługiwać i nie rozwijać się dalej w tym kierunku? To nie zależy od wieku, może mieć i 12 lat, ale skoro robi ładne zdjęcia i się tym interesuje to nie widzę powodu do jakiegokolwiek hejtu. Inna sytuacja, która już wiele razy przytrafiła się mi: rozmawiam sobie, powiedzmy z Zuzą o tym kiedy i na jakie zdjęcia wyjdziemy itp. i nagle rozmowę przerywa nam kolejna osoba, która zaczyna opowiadać, że ona też chce i, że może przynieść lustrzankę jej cioci, która *tu rozkłada ręce jak szeroko tylko może* ma taaaaki obiektyw. I ona jest wieeelka, najprofesjonalniejsza, najdroższa, najlepsza, a ona jest super doświadczonym fotografem, bo jej ciocia pożycza na wszystkie sesje tą lustrzankę i ona może nam porobić zdjęcia. Oczywiście mówi to na tyle głośno, aby wszystkie przechodzące obok osoby słyszały jaką ona ma lustrzankę. Brak słów... Kiedy olejesz tą osobę, ma wielkiego focha, bo ona ma taką lustrzankę, jakiej my nie mamy. Mija kilka dni i kiedy idziemy na zdjęcia spotykamy opisaną wyżej osobę, która jak gdyby nigdy nic zaczyna z nami rozmawiać i proponuje, że zrobi nam zdjęcie. Zgadzamy się. Zdjęcia nie otrzymujemy, wzamian mamy setkę pytań typu: "ej, a gdzie się przybliża?", "a którym robi się zdjęcie?" . Myślę, że więcej pisać w tym temacie nie muszę, wszyscy zrozumieli :D

W sumie to na tyle na dzisiaj, post i tak wyszedł długi. Mam nadzieję, że dowiedzieliście się wszystkiego co Was interesowało, jeżeli nie, pytajcie na asku albo w komentarzach. Tymczasem lecę oglądać paranormal activity 3 i malować paznokcie. Trzymajcie się ciepło! :)